Lata szkolne to najpiękniejszy okres w życiu

Ile razy to będąc dzieckiem narzekało się na szkołę. Poranne wstawanie i ten ciągły stres przed lekcją na której akurat zapowiedziany jest trudny sprawdzian. Noce nieprzespane, czasem kłótnie z rówieśnikami a jednak to miejsce śmiało można było nazwać drugim domem. W końcu spędzało w murach mnóstwo czasu. Będąc dorosłym często marzy się aby powrócić do czasów kiedy to się było nastolatkiem. Oczywiście wtedy chciało się w końcu usamodzielnić ale w momencie kiedy można te dwa okresy porównać bez wątpienia wybiera się to życie beztroskie. Mnóstwo ludzi uważa że czasy szkolne były najpiękniejsze w życiu. Nieważne, że czasem było trzeba robić wbrew swojej woli, owszem podejmować decyzję ale nie takie poważne. Dylematy, ciągnące się problemy niszczą człowieka. Dlatego młode lata należy wykorzystywać w pełni, carpe diem. Wolność jak najbardziej jest potrzebna ale czy szkoła zamykała ją? Tak się tylko wydaję, że dorosłość jest taka fajna. Stare powiedzenie mówi, wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma. Młodzi ludzie powinni przestać narzekać, nie przyspieszać tego co jest nieuniknione czyli zmierzenie się z okrutną rzeczywistością. Na wszystko przychodzi czas, nie wolno biec za czymś czego nie jest się świadomym. Dorosłość mimo iż kojarzy się z wolnością wcale nie jest taka fajna. Człowiek czasem ma potrzebę aby podejmowano za niego decyzję, sterowano nim. Każdy wybór ma swoje konsekwencję.