Monotonność zero dyscypliny szkodzi młodzieży

Unowocześniło się praktycznie wszystko nawet szkołę. Można to odczuć w codziennych obowiązkach. Zanika naturalność a na to miejsce wchodzi technika. Teraz dopiero uczniowie mają wygody. Dawniej karano nawet cieleśnie a dziś? Uwaga do dziennika albo wezwanie rodzica i co z tego wynika? Młoda osoba czuję się bezkarnie. Wiadomo bicie nie załatwia sprawy ale dziecko musi czuć że dorośli są nad nim a nie odwrotnie. Lekcje, nauczyciel mają na celu uczyć, być wzorem tymczasem nastolatek traktuję to miejsce jako przymus albo możliwość porobienia sobie żartów, spotkania ze znajomymi. Są nawet tacy którzy nigdy nie przeczytali żadnej lektury bo po co skoro można ściągnąć sobie streszczenie. Niby wszystko w celach wygody a jednak wykorzystywane w nieodpowiedni i za częsty sposób nie wpływa najlepiej. Czy świat zmierza w dobrym kierunku? Co będzie za kilka lat? Teraz można zaobserwować ilu ludzi w bardzo młodym wieku nie potrafi uszanować swojego życia. Warto zastanowić się jak temu zaradzić. Przecież tak nie może być, że młodzież w czasie przerw idzie sobie na papierosa albo piwo. Modne stały się też wagary, szybko przecież można wszystko nadrobić aby tylko dostać dopuszczalną ocenę. Ambicję ludzi zanikają, jest to bardzo niepokojące. Mimo wielu możliwości człowiek nie potrafi tego docenić.